logo
Jesteśmy członkiem
eurogroupforanimals.org
Dołącz do nas

Saturday, July 11, 2015 Jurand żyje! i potrzebuje Twojej pomocy!

Pomóżcie nam ratować Juranda!

W dniu wczorajszym nasz rzecznik prasowy Tom Justyniarski otrzymał informację z Mazur, że młody bocian wypadł z gniazda. O godzinie pierwszej w nocy udał się na miejsce. Okazało się, że bocian na jedno oko nie widzi a także nie chodzi, bo ma złamanie otwarte nogi. Trzeba ratować Juranda! - skwitował obrońca.
"Zabrałem bociana i wróciłem z nim nad ranem do Warszawy - opowiada nam Tom Justyniarski - Od razu zacząłem szukać pomocy. Okazało się, że żaden weterynarz z Warszawy nie chce podjąć się złożenia nogi. Jedni tłumaczyli, że urlop wakacyjny, inni że weekend, jeszcze inni że trzeba go uśpić. Niektóre rozmowy mam nawet nagrane na telefonie. Uważam niektórych weterynarzy za cwaniaków, którzy podejmują się leczenia tylko "łatwych" przypadków, a co za tym idzie "łatwych" pieniędzy. Ich wyrok to Eutanazja! To absurd! A gdzie ratowanie życia?- kwituje nasz rzecznik.

Dopiero po 12 godzinach dzięki ludziom dobrej woli ze Schroniska z Nowego Dworu znalazł lekarza w Legionowie (LegWet), który podjął się operacji. Zabieg trwał 2 godziny. Noga bociana została skrócona o 1 cm, ale będzie chodził. Jurand przeżył, bo każdy żywy organizm chce żyć ! Bocian potrzebuje teraz rehabilitacji. Jest pod opieką profesjonalistów. Prawdopodobnie będzie też widział. Potrzebuje tylko leczenia. Ma szanse wrócić do rodziny. Jest to drogie leczenie, ale ma duże szanse. Kto chce wspomóc - prosimy o wsparcie na konto Towarzystwo Obrony Zwierząt w Rzeczypospolitej Polskiej - mBank 51 1140 2004 0000 3702 7521 3322 
Liczy się każdy grosz , każda złotówka wpłacona na konto przybliży Juranda do życia!
 

0 Comments

This thread has been closed from taking new comments.